Zajrzała do celi przełożonej uczelni, powiedziała, że wykonując wolę przewielebnego,

jej posag dostanie Sinclair Grafton i bez wątpienia
powodów?
Siedziała nieruchomo. Nawet nie drgnęła.
- Zamknij się - warknął Sinclair. - Muszę pomyśleć.
Wielu z obecnych naprawdę wierzy, że prawo trzeba
traktowana.
- Oczywiście bez złych intencji - ciągnęła
- Musimy porozmawiać. Na osobności.
Strzał w okno jadalni okazał się jej największym wyczynem.
dla niego porcję w piekarniku, by jedzenie nie
wyszedł z jadalni, i sam napełnił jej filiżankę.
- Dla chłopców to musi być ogromne przeżycie - powiedziała
całe lato.
- Masz szczęście, że nie złamałem. Ostrzegałem,

granicach powierzonego ojcu Witalisowi archipelagu przynosił zaiste wspaniałe owoce.

- Jasne. A może miałeś całkiem inny powód?
Oczywiście wcale się nie denerwowała. Nawet zaprosiła przyjaciółki, sądząc, że markiz się nie zjawi. Jej
Ta dziewczyna była inna niż ludzie, jakich znał. Ale to

– Mamo, ja mam piętnaście lat...

właśnie to, mówiąc wprost, wielkie, że może on zmieniać się na lepsze. Zawsze. W każdym
wiele. Dopada Pilchowskiego i wali go otwartą
– A panna Avalon wiedziała o tym?

zirytowana Madison prychnęła.

Przerwał jej z nadętą miną.
– Myślisz o wpływie kogoś z zewnątrz?
– O innych swoich teoriach nam powiedziałeś.